Archive dla: Grudzień, 2009
Niemiecka precyzja
stworzony przez admin dnia gru.19, 2009, w kategorii: Bez kategorii
Volkswagen Passat wersja Highline 2.0 TDI 140 KM 2005 r.
Szperając trochę w Internecie można natknąć się na informacje, że części do samochodów są obliczane na wytrzymałość do 150 tysięcy km. Do takiej liczby kilometrów nic nie powinno się stać.
Volkswagen standardowo udziela 2 lata gwarancji mechanicznej. Zobaczmy jak to zostało wyliczone.
VW odpowiada przez 2 lata (730 dni) za bezawaryjną pracę samochodu. Statystyczny Kowalski czy Schmidt musiałby dzienne przejechać 205 km, aby przez 2 lata osiągnąć 150 tys. km.
Przy obecnej technologii produkcji VW jest w stanie bardzo precyzyjnie wyliczyć wytrzymałość materiału. Jeśli więc w procesie projektowania jednym z parametrów jest wytrzymałość podzespołu to ja jako klient chciałbym posiadać taką wiedzę.
Kupując VW życzyłbym sobie tabelki z minimalną gwarantowaną wytrzymałością części eksploatacyjnych, podobnie jak z kaloriami na batoniku:
- Klocki hamulcowe – część eksploatacyjna, minimalny gwarantowany przebieg 10 tys.
- Olej silnikowy – część eksploatacyjna, minimalny gwarantowany przebieg 15 tys.
- Rozrząd – część eksploatacyjna, minimalny gwarantowany przebieg 120 tys.
- Opony – część eksploatacyjna, minimalny gwarantowany przebieg 50 tys.
- Pompa paliwa – część eksploatacyjna, minimalny gwarantowany przebieg 120 tys.
- Filtr cząstek stałych – część eksploatacyjna, minimalny gwarantowany przebieg 40 tys.
- Głowica silnika – część eksploatacyjna, minimalny gwarantowany przebieg 150 tys.
- Wał korbowy – część eksploatacyjna, minimalny gwarantowany przebieg 230 tys.
- Pierwszy czujnik temperatury za turbiną – część eksploatacyjna, minimalny gwarantowany przebieg 180 tys.
- Elementy zawieszenia przedniego – część eksploatacyjna, minimalny gwarantowany przebieg 150 tys.
- Amortyzatory – część eksploatacyjna, minimalny gwarantowany przebieg 150 tys.
Dzięki takiemu zestawieniu mógłbym oszacować późniejsze koszty użytkowania samochodu, ewentualnie porównać w jakiej marce wytrzymałość części jest największa.
Oczywiście ktoś może powiedzieć: jeśli będziesz jeździł do serwisu tam wszytko ci powiedzą, a gdy będzie coś nie tak to naprawią.
Tak, tylko zgodnie z wyliczeniem do serwisu pojadę po gwarancji, bo nie dam rady przejechać więcej niż 150 tys. km w ciągu 2 lat.
Mikropęknięcia głowicy- bez związku z eksploatacją, miało popękać po 150 tys
W przypadku głowicy mikropęknięcia powstają na wskutek zbyt dużej porowatości odlewanego komponentu. Każdy producent samochodów sprawdza partię odlewanych komponentów pod kątem porowatości przed montażem. W przypadku głowicy w moim aucie albo ktoś nie zauważył albo tak miało być.
W moim przypadku koszty naprawy mają się następująco:
W serwisie za wymianę głowicy w moim samochodzie zapłacę:
- Głowica – 6234 zł
- Uszczelki pod pompowtryskiwacze – 480 zł
- Uszczelka pod głowicę – 700 zł
- Robocizna – 1800 zł
Łączny koszt: 9214 zł
Wiec chyba mam prawo wiedzieć, że po kilku latach użytkowania mojego samochodu zapłacę 9214 zł za to, że głowica został tak a nie inaczej zaprojektowana?
Zębatka przy wale korbowym (element nierozbieralny) – bez związku z eksploatacją, miało się zetrzeć po 230 tys
Jeśli wziąć na tapetę zębatkę przy wale korbowym, która się “zużyła” (przypomnę że naprawa tego elementu ma kosztować ponad 12 tys. zł), dlaczego VW nie sprzedaje samej zębatki skoro jest wyprodukowana z tak miękkiego materiału że ściera się po przejechaniu 230 tys. km?
Zębatka przy wale korbowym po przejechaniu 230 tys km
Starta zębatka przy wale korbowym napędza pompę oleju
Dolna zębatka przy pompie oleju widać z innego materiału. W rowerze mojej babci zawsze się ścierała mała zębatka nie duża, bo przecież na małą działają większe siły.
- Wał korbowy + pompa oleju (nie można kupić samej zębatki, trzeba cały wał korbowy, nowy wał korbowy nie pasuje do starej pompy oleju, więc trzeba kupić również pompę oleju – mimo, że stara jest sprawna) – 9300 zł
- Robocizna – 3000 zł
Łączny koszt: 12300 zł
Po przejechaniu od 150 tys. km do 240 tys. km (po gwarancji 90 tys.) muszę wydać w serwisie (nie liczę drobnych napraw do 1500 zł) – 21 514 zł
W tym miejscu wrócę do pytania, czy mogę mieć pretensję do firmy Volkswagen za to, że samochód po 200 tys. kilometrów zaczyna się sypać?
Jeśli jest tak, że nowy samochód sprzedawany jest, aby w przyszłości korporacja mogła zarobić na częściach do tego samochodu, to dla mnie jest to wyłudzanie pieniędzy.
Patrząc na cenę głowicy i cenę wału korbowego i koszty montażu, nie sposób odnieść wrażenia, iż VW może zależeć na tym, aby części zamienne po gwarancji miały zapewniony rynek zbytu. Dla tych którzy nie chcą się bawić w naprawę starych-nowych samochodów proponuje się nowe samochody, które ponownie wytrzymają z niemiecką precyzją 150 tys. km.